| |
Tosa – nasza
historia
Nasza
historia z tą rasą zaczęła się dość dawno i dość niewinnie. Zobaczyliśmy
jedne z pierwszych egzemplarzy w Polsce na jednej z wystaw - od razu nas
urzekły.
Niestety w tamtym czasie cena zakupu Tosy znacznie przewyższała nasze
finansowe możliwości.
Zauroczył nas wówczas "szlachetny"
wygląd psa i suki. Psy przechadzały się wśród ringów pełne dumy i powagi
- emanowały takim majestatem, siłą, dumą, że prawie każdy
przechodzący obok oglądał się za tymi psami. Teraz już wiemy, że wygląd to nie jedyne atuty Tosa.
Wydawać by się mogło, iż pies tak
potężny i ważący niemało będzie leniwy i osowiały. Tymczasem z własnego
doświadczenia możemy powiedzieć, iż Tosa jest zadziwiająco zwinna,
zwrotna i szybka. Czasem porównuje się ją, z racji na zbliżony
sposób poruszania, do dużych kotów np. tygrysów.
Tosa posiada również niewyczerpane
pokłady energii - najczęściej
zużywa ją podczas spacerów i zabaw. Gdy widzi kaganiec, smycz -
posłusznie siada i cierpliwie czeka na wyjście. Spacer, zabawa jest dla
niej najlepszą nagrodą - Tosa po prostu uwielbia być z ludźmi. Nie
tylko lubi bawić się z nami, czasem wystarcza jej bycie przy nas -
kładzie się wówczas obok na podłodze i po prostu sobie drzemie.
Jest to pies bardzo inteligentny,
chętny do nauki, którą traktuje jak kolejną zabawę; czasami nawet sam
zachęca do stawiania mu nowych zadań, wymagań. Aczkolwiek trzeba tu
dodać, że Tosa nie lubi długotrwałych, żmudnych ćwiczeń, po opanowaniu
polecenia należy przejść do kolejnego zadania, aby pies się nie znudził.
Rasa Tosa Inu została wpisana na listę
psów agresywnych (więcej w "PSY AGRESYWNE") . Ma to swoje uzasadnienie.
Psy Tosa Inu (Tosa Ken) to "psy samurajów" - psy wyhodowane niegdyś do
walk psów. Są zatem bardzo zwinne, precyzyjne (dzięki temu delikatne)
i czujne, szczególnie zmierzchem, w nocy - są wspaniałymi psami
stróżującymi, nieprzerwanie pilnują swoich domostw i domowników.
Tosa, w której nie pobudza się agresji (patrz "SZKOLENIE TOSY") jest
psem bardzo zrównoważonym i spokojnym. Przywiązuje się bardzo do
rodziny, wśród której żyje, dzieci traktuje bardzo czule, jest
opiekuńcza w stosunku do maluchów (patrz "TOSA A DZIECI"), ale w nieodpowiedzialnych ręcach mogła by być skutecząbronią.
UWAGA!
PSY TEJ RASY BARDZO RZADKO SZCZEKAJĄ,
NAJCZĘŚCIEJ W PRZYPADKU, GDY CHCĄ NAS PRZED CZYMŚ OSTRZEC.
spis treści
Tosa a dzieci
W
naszym domu Tosa pojawiła się, gdy na świcie była już dwójka dzieci - wówczas starsza Róża miała 4 lata, młodszy Wojtek miał niecałe 3 latka. Ponieważ
przywieźliśmy ją dość wcześnie (miała wówczas 6 tygodni) nie była
jeszcze zbyt "wysoka". Niemniej nasz syn, ponieważ był to nasz pierwszy
pies będący z nami w domu, a Wojtuś był jeszcze malutki, bał się pieska
na samym początku. Bardzo szybko jednak zaprzyjaźnił się z naszą
pierwszą suczką;
okazało się nawet, iż to on (wówczas bardziej ostrożny i nieufny)
dzisiaj częściej i śmielej, porównując z Różą, poczyna sobie podczas
zabaw z psami.
"Dzieci - domownicy" muszą nauczyć się
przebywać razem z psem.
Nasze maluchy, jak to maluchy, bardzo
chciały mieć "swojego" pieska i bardzo cieszyły się, gdy w naszym domu
pojawił się ten dodatkowy członek rodziny. Róża z Wojtkiem cały czas
chcieli bawić się z malutką Neusią - był to wówczas czas, kiedy nie
mogliśmy zostawiać tą trójkę ani na chwilę samą w obawie wówczas o psa.
Trzeba bowiem pamiętać, iż małe dzieci zupełnie nieświadomie i
"niechcący" mogą zrobić małemu pieskowi krzywdę - wówczas to głównie
uczyliśmy dzieci jak należy postępować z psem, jak się z nim bawić, co
piesek lubi a czego nie. Można powiedzieć, iż proces ten trwa do dziś,
gdyż dzieci dalej są dziećmi, a psy stał się już dorosłymi psami.
Edukację psa należy rozpocząć od pierwszego dnia - w myśl przysłaowia "czego Jaś się nie nauczy tego JAn nie będzie umiał" - nie należy zostawiać jej na potem.
Tosa jest psem bardzo inteligentnym i szybko
się uczącym, zatem dość prędko zrozumiała jaka jest hierarchia "stada"
w naszym domu. Za każdym razem, gdy pojawiała się okazja, nowa sytuacja,
uczyliśmy ją , a tak naprawdę konsekwentnie przyzwyczajaliśmy, jak
powinna się zachowywać.
I tak np.: był czas, gdy podczas snu, kiedy
to nasza sunia nie spodziewała się tego, któreś z dzieci przechodząc
obok potrąciło ją. Potrafiła wówczas kłapnąć zębami w powietrzu lub przy
nodze, ręce - próbując w ten sposób odstraszyć dziecko. (NIGDY JEDNAK
NAWET KIEDY BYŁA MAŁA NIE ZROBIŁA ŻADNEMU DZIECKU KRZYWDY ) Wystarczyło
wówczas, a były tylko dwie takie sytuacje, została skarcona słownie i
zmuszona do wyjścia na dwór. O tamtej pory nie ma już z tym problemu.
Obecnie, nawet gdy dziecku zdarzy się wejść jej przypadkowo na ucho (gdy
leży na przejściu), patrzy tylko dając w ten sposób sygnał, iż zrobiono
jej krzywdę - nasze dzieci zwykle rekompensują jej tuląc się do niej
czule.
Dorosła Tosa jest zwierzęciem wprost
stworzonym dla dzieci:
-
wieczorami, gdy już śpią w łóżkach,
obchodzi najpierw pokój jednego dziecka, później drugiego -
sprawdzając, czy wszystko jest w porządku
-
jeśli jej wolno - śpi przy łóżkach
dzieci (a nie przy łóżku swojego uwielbianego
pana) pół nocy w
pokoju jednego, pół nocy w pokoju drugiego
-
gdy słyszy, iż wracają do domu ze
szkoły, przedszkola - wybiega im na powitanie, nie może wręcz
usiedzieć w domu, wierci się, piszczy, a gdy już są koło niej -
biega wokoło nich radośnie machając ogonem; czasami zdarza się jej
nawet skakać, ale robi to z takim wyczuciem, iż nigdy nikogo nie
potrąci
-
gdy dzieci wychodzą na dwór, aby się
bawić - wychodzi razem z nimi - ma się nieodparte wrażenie, iż
wychodzi, aby stać na straży - siada wówczas tak, aby cały czas mieć
ich w zasięgu wzroku
-
bardzo chętnie bawi się także z nimi -
o ile dzieci wyrażają taką chęć - nigdy sama się im nie narzuca,
podczas zabaw jest wówczas tak delikatna, iż nieraz obserwowaliśmy
jak potrafi wyskoczyć w górę, aby dziecku zabrać ulubioną piłeczkę,
czy zabawkę jaką się bawią - potrafi tak wyskoczyć, (można
powiedzieć, iż przed samym dzieckiem) nie czyniąc mu najmniejszej
krzywdy, co więcej - nawet go nie dotknie, co najwyżej pyskiem
zabierze tylko zabawkę, tylko jej dotykając
-
a zarazem można powiedzieć, iż
nieustannie strzeże dzieci przed obcymi - ... pewnego razu, gdy
jeden z dość często odwiedzających nasze podwórko mężczyzn (dla nas
jednak obcy człowiek), próbował dać Wojtkowi "część", Nea złapała go
ostrzegawczo za rękę (na ręce nie było najmniejszego śladu, zęby
nawet nie dotknęły ciała) - dając w ten sposób sygnał: "ja go
strzegę, pamiętaj o tym"
Zatem :
-
dzieci uwielbiają karmić psy - często
zanoszą im jedzenie, uzupełniają wodę oraz zanoszą smakołyki np.
kości - nigdy nie zdarzyło się, aby psy zabrały jedzenie siłą -
zawsze czeka cierpliwie; Tosa ma niesamowite wyczucie w pysku - gdy
łapie coś zębami robi to niezwykle delikatnie
-
dzieci uwielbiają bawić się z Tosami -
dzieci potrafią zachęcić je do zabaw, gonitw w domu i na dworze -
Tosa bawi się z nimi bardzo ostrożnie - jakby wyczuwała, iż to tylko
dzieci
-
dzieci uwielbiają kiedy psy są po prostu
z nimi - maluchy czują się przy Tosach bezpiecznie, wiedzą (bo tak
jest faktycznie), że Tosa nic im nie zrobi, nawet gdy coś ją boli
(bo były i takie sytuacje); nawet kiedy psy zabierają im ich
pluszaki i wynoszą na swoje legowisko, dzieci mogą śmiało wyjąć
zabawki z pyska - kiedy Tosa jest do tego przyzwyczajona (pod okiem
dorosłych) nic dzieciom nie zrobi
-
dzieci uwielbiają kiedy Tosa śpi przy
nich (powyżej).
NIEMNIEJ ZAWSZE I WSZĘDZIE, POMIMO TEGO, ŻE
PSY SĄ DOBRZE WYCHOWANE, IŻ SĄ NAUCZONA JAK "BYĆ" Z DZIEĆMI I JAK JE
TRAKTOWAĆ NALEŻY ZAWSZE PAMIĘTAĆ, IŻ TOSA TO TAKŻE TYLKO PIES, A WIĘC
PODCHODZIĆ NALEŻY DO TYCH RELACJI BARDZO ROZSĄDNIE - BO NAJWAŻNIEJSZE SĄ
DZIECI
UWAGA!
Jest jeden zasadniczy problem, podczas
obcowania Tosy z dziećmi - Tosa może zrobić dziecku krzywdę - ogonem
- silny ogon, gdy porusza się energicznie, podczas gdy pies się
cieszy, może dość boleśnie uderzyć dorosłego, a
tym bardziej dziecko.
spis treści
„Psy agresywne”
Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw
wewnętrznych i administracji z 15 grudnia 1998 roku "w sprawie wykazu
ras psów uznanych za agresywne oraz warunków wydawania zezwoleń na
utrzymanie psa takiej rasy" za psy niebezpieczne uznano następujące
rasy:
american pit bull
pies bojowy z Majorki
dogo Canario
dog argentyński
TOSA INU
rottweiler
akbash dog
anatolian karabash
moskiewski stróżujący
owczarek kaukaski.
Zgodnie z wyżej wymienionym
rozporządzeniem za każdym razem, gdy nabywamy psa jednej z wymienionych
wyżej ras, musimy uzyskać zezwolenie wydawane przez miejscowy urząd
gminy.
Przykład (naszego) wniosku o pozwolenie
można pobrać z naszej strony
PRZYKŁAD WNIOSKU
O POZWOLENIE NA POSIADANIE PSA
Z LISTY PSÓW AGRESYWNYCH
Pomimo tego, iż Tosa jest na tej liście,
należy pamiętać, iż nie została wyhodowana do zabijania - nie ma tego w
krwi. Tosa została wyhodowana do walki, ale do takiej walki, w której
nikomu nic się nie dzieje (walki sumo) - pies tej rasy walczy ciałem,
łapami, psychiką - nie zębami. Zębów używa jedynie do przytrzymywania i szamotania
przeciwnika, po czym zostają otarcia skóry, a jeżeli walka trwa
długo płytkie rany na skórze.
Tosa jest taka jaka chcemy. Ponieważ jest
niesamowicie inteligentna i wrażliwa, jeśli nie będziemy pobłażliwi i
niekonsekwentni, uda nam się ja wychować na psa zrównoważonego,
przyjacielskiego i spokojnego, a zarazem
wspaniałego stróża naszego domu i domowników.
spis treści
Szkolenie Tosy
Coraz częściej słyszymy w telewizji, czytamy
w prasie o rasach niebezpiecznych.
Coraz więcej ludzi, w celu zapewnienia sobie
lub nieraz dla wewnętrznego spokoju, posyła psa na szkolenie - dłuższe
lub krótsze, z właścicielem lub bez.
Tosa to pies z którego "wyszkoleniem", a
tak naprawdę wychowaniem, poradzi sobie prawie każdy. Wystarczy, że na
początku ustalimy zasady i będziemy ich konsekwentnie przestrzegać.
Oczywiście nie ma tu mowy o dobrej cioci, czy babci która będzie nam
rozpieszczać szczeniaka.
Psy tej rasy bardzo szybko potrafią
zrozumieć, iż ich właściciel jest ich panem, przywódcą. Do zapewnienia
sobie takiej pozycji wystarczy tylko konsekwencja. Jeśli psa będziemy
rozpieszczać, tak jak to mają w zwyczaju babcie, gdy przychodzą do
nich
wnuczki, jeśli będziemy ulegać wszelkim zachciankom i kaprysom psa to
możemy mieć później problemy.
Aby więc człowiek był właścicielem psa
a nie odwrotnie, trzeba pamiętać o konsekwencji i cierpliwości. Jeżeli jest taka potrzeba psa należy
skarcić - ale w odpowiedniej chwili - jasno, tak aby pies miał wyraźny
komunikat, że to właśnie zachowanie jest niedozwolone.
Tosa bardzo szybko rozumie co jej wolno, a
co nie.
Jeśli nie będziemy pozwalali jej spać czy
leżeć na kanapie, konsekwentnie ją z niej usuwając, nigdy nie będzie z tym problemu.
Jeśli nie będziemy dawać jej jedzenia, gdy
stoimy w kuchni, czy jemy przy stole - nigdy nie będzie się tego
domagać, np. gdy przy stole pojawia się goście.
Jeśli będziemy od czasu do czasu, dosłownie
na chwilę, zabierali jej jedzenie, miskę z jedzeniem - będzie wiedziała,
iż to jest normalne, a raczej - może się zdarzyć i nigdy na nas nie
zawarczy, nikomu przypadkowemu nie zrobi krzywdy.
Jeśli, gdy jest mała - za każdym razem gdy
"zrobi" w domu będzie skarcona i wyniesiona na dwór - będzie wiedziała,
iż tam załatwia się potrzeby fizjologiczne (u Tosy okres nauki trwa 2-3
dni i już w domu nie będziemy mieli z tym problemu).
Największą karą dla Tosy jest nasz podniesiony i stanowczy głos.
Jeżeli chcemy, aby nie skakała - wystarczy
Tosę głaskać, kiedy siedzi - i już nie ma z tym problemu.
Jednak, gdy będziemy postępowali
nierozważnie, będziemy musieli, w późniejszym czasie, na nowo wychowywać
swego pupila.
Sytuacja ekstremalna, która może się zdarzyć
i będzie tylko i wyłącznie efektem naszej pobłażliwości może być groźna
dla nas, domowników lub naszych gości. Np.: nie należy się dziwić, że
Tosa, której "pozwolimy" na siebie warczeć - z czasem nas ugryzie.
"Panu" nie wolno dopuścić, aby nawet po ugryzieniu (nawet kłapnięciu
zębami, po którym nie ma najmniejszego śladu) pies nie został skarcony -
trzeba w takich przetargowych sytuacjach pokazać kto dominuje i jakie
jest miejsce psa w hierarchii.
Należy jednak pamiętać, iż TOSA NIE GRYZIE
SWEGO PANA - o ile Pan jest dla niej Panem.
Tosie nie potrzeba żadnego szkolenia-
wystarczy ją tylko mądrze kochać i pamiętać, iż to nie jest małe
dziecko, które należy rozpieszczać, bo będzie nieszczęśliwe, Tosa to
pies mądry, który będzie nas szanował - nie za spełnianie kaprysów, ale
za wspólnie spędzony czas.
spis treści
Mieszańce
- psy bez rodowodu...
Decydując się na kupno szczeniaka, który ma
być "z nami" przez najbliższe 10-15 lat,
należy najpierw przeprowadzić rozeznanie.
Trzeba odpowiedzieć sobie wówczas na wiele
pytań, aby nasz wybór był właściwy.
Czy chcemy mieć psa stróżującego , czy do
towarzystwa? (Tosa może pilnować naszego domu, ale i być psem, który
zostanie naszym domownikiem.)
Czy chcemy mieć psa polującego? (Tosa nie
figuruje w spisie PZŁ psów polujących)
Czy chcemy być spokojni o dzieci, czy pies
lubi dzieci? (Psy rasy Tosa są wprost idealne dla naszych
dzieci.)
Czy chcemy mieć psa dużego czy maleńkiego?
(Nasze Tosy mają od 67 - 78cm w kłębie.)
Czy będziemy w stanie sprzątać długie włosy
naszego psiaka? (Tosa ma włos krótki, ale ostry.)
Czy chcemy mieć psa cichego, czy głośno
ujadającego? (Tosa szczeka bardzo rzadko, gdy nie wyczuwa żadnego
zagrożenia, przez cały dzień możemy nie usłyszeć żadnego hau.)
Czy chcemy mieć psa czy suczkę? (Suczki z
natury bardziej przywiązują się do dzieci, do swoich właścicieli,
chociaż
psy Tosa też lubią pieszczoty i wspólnie spędzany czas. W raie Tosa jest duży dymorfizm płciowy.)
Czy możemy zapewnić codziennie psu choć
odrobinę ruchu, spaceru? (Odrobina spaceru dla każdego z nas będzie
dobrodziejstwem - Tosa wspaniale dba o naszą kondycję.)
itp...........
Gdy będziemy już mieli wszystkie odpowiedzi
należy poszukać psa, który będzie miał odpowiedni dla nas temperament i
psychikę - i tu niestety a może i "stety" pomagają nam w wyborze psy
rasowe - z rodowodem.
Tylko takie psy mają określony z natury
charakter - przed kupnem możemy przeczytać jak będzie zachowywał się
pies dorosły - po prostu psy rasowe mają zapisane w genach pewne
predyspozycje, zostały wyhodowane do pełnienia różnych funkcji (np.
owczarek niemiecki to pies pracujący, dalmatyńczyk - jest psem ozdobnym,
do towarzystwa). Oczywiście zawsze trzeba pamiętać, iż "ostatnie
zdanie", to co przesądza o tym jaki naprawdę jest dorosły pies jest
wychowanie psa.
Proszę pomyśleć, czy możemy
przewidzieć jaką będzie miał psychikę pies uzyskany z pokrycia psa
lubiącego dzieci z psem, który nie lubi hałasu (czyli dzieci także) -
czy warto ryzykować zdrowie i życie naszych pociech i polegać tylko na
zapewnieniach sprzedającego: "...przecież to dzieci Tosy, wprawdzie bez
papierów, ale na pewno wszystko będzie dobrze ...".
Kupując psa z rodowodem mamy czarno na
białym - Tosę pokryto Tosą, więc na pewno wyjdą Tosiątka - o określonym
wyglądzie ale co ważniejsze o określonych predyspozycjach, określonej
osobowości i temperamencie. Przeglądając rodowody rodziców możemy sami zauważyć czy nie są z sobą spokrewnione, a jeżeli są to w jakim stopniu. Nawet laik porównując rodowody do członków swojej rodziny może wykryć zbyt bliskie spokrewnienie.
Bardzo ważna jest także psychika rodziców,
jeśli można należy zawsze zobaczyć oboje rodziców, lub choć matkę
szczeniaczka - jeśli będzie miała ona takie cechy charakteru, których
chcemy uniknąć (np. właściciel nie pozwala dotknąć dorosłej suki, bo
może ugryźć) należy zastanowić się nad wyborem psa z tej hodowli, od tej matki.
To jeśli chodzi o psychikę, temperament.
Dla wielu z nas jest także ważny wygląd - i tu znowu historia
(argumenty) powtarzają się. Nie mamy żadnej, ale to żadnej gwarancji, iż
nierasowy piesek wyrośnie tak jak byśmy tego sobie życzyli (nie ma
"papierów", dlaczego? - zawsze jest ten sam powód - oba lub jeden pies
nie jest psem dopuszczonym do hodowli, warto zadać sobie pytanie:
dlaczego? - gdy ktoś kupuje psa z "papierami", i płaci za niego "nie
mało", to wyprowadzenie szczeniąt rodowodowych nie jest już tak wielkim
kosztem).
Psy wielorasowe można w chwili obecnej kupić
wszędzie - znajdziemy je i na bazarze i przed wystawą piesków rasowych.
I proszę się nie łudzić, iż osoba sprzedająca powie nam, iż np.
"szczeniak, gdy urośnie będzie o 15 cm niższy niż normalne osobniki
"tej" rasy" - DO TEGO NIKT SIĘ NIE PRZYZNA, bo nikt nie zapłaciłby
wówczas takich pieniędzy.
Inna sprawa jest z psami rasowymi - tu
wszystko widać w rodowodzie, we wzorcu rasy (wzorzec FCI rasy Tosa
można znaleźć u nas na stronie) - nic przed kupującym się nie ukryje.
Proszę się więc zastanowić, czy czasem nie jest lepiej
dołożyć jeszcze połowę tego co daliśmy za psa nierasowego. Chyba warto mieć takiego psa jakiego chcemy, np. Tosę a nie psa
przypominającego z grubsza wyglądem wszystkich molosów.
Jeżeli nie zależy nam na rodowodzie i określonej grupie cech psychofizycznych nie kupujmy szczeniąt bez rodowodu (często w ten sposób nakręcając pseudo hodowle w których niejednokrotnie psy żyją w karygodnych warunkach) ale udajmy się do pobliskiego schroniska i uratujmy nieszczęśliwą psinę - takie psy naprawdę odwdzięczają się z nawiązką za okazanie im odrobiny serca.
spis treści
Tosa a inne psy
Na naszym podwórzu żyje razem sporo psów -
oprócz Tosa po podwórzu biegał miniaturowy jamnik długowłosy, bassety (basset hound)
- suczki i psy oraz od czasu do czasu (gościnnie) wyżeł szorstkowłosy
(suczka) oraz owczarek niemiecki (pies).
Tosa nie była pierwszym psem na podwórzu,
była jednak pierwszym psem w domu. Na samym początku, kiedy suczka
dojrzewała widać było, iż w stadzie dominowała starsza od niej suka
wyżła. Po pewnym czasie, gdy mała Tosia urosła z łatwością przejęła
kontrolę w stadzie.
Tosa jest psem dominującym, dobrze
strzegącym domu i obejścia przed obcymi a także przed innymi psami.
Podczas spaceru, kiedy nie musi już strzec swojego terytorium -
bezproblemowo mija napotkane psiaki.
Tosa jednak potrafi (przy dobrej i wczesnej
socjalizacji szczeniaka) być przyjazna do psów - chętnie bawi się i przebywa w towarzystwie znanych jej psów; nie można jednak ukryć, iż
potrafi być także psem konfliktowym - szczególnie, kiedy psy podchodzą
do jej miski. Potrafi zawzięcie bronić swojego jedzenia. W naszym
domowym stadzie psów nie będzie problemów, dopóki inne psy podporządkują
się Tosie.
Psy rasy Tosa, tak jak to jest napisane
powyżej, wyhodowane zostały do walk psów - walk sumo. Instynktownie
zatem psy tej rasy walczą łapami, całym ciałem i "psychiką". Stąd też
podczas starć, które niestety nie wyglądają zbyt miło, Tosa nie zrobi
innemu psu krzywdy - najczęściej to Tosa, pomimo wygranej, wychodzi z
bójki z drobnymi ranami. (Na naszym podwórzu, niestety miały miejsce
sytuacje - starcia psów, podczas których Tosa ustawiała inne psy w
stadzie lub "uczyła", iż do jej miski nie należy zaglądać, szczególnie
wówczas, gdy jest pełna. Kiedy to jednak mała Bassetka próbowała zabrać
kość dorosłej już Tosie "oberwała" po uszach - po krótkim 2-3 sekundowym
starciu mała suczka Bassethound z podkulonym ogonem umknęła do domu,
Tosa jakby nic odeszła ze swoją kością - jednak to Tosa miała małą ranę
na uchu i łapie, mały Basset nie odniósł najdrobniejszej rany).
spis treści
Tosa a inne
zwierzęta
Oprócz
psów były u nas i koty.
Były
one prędzej od Tosy, było ich sporo. Nasza Nea żadnemu kotkowi nie
zrobiła nigdy krzywdy - co więcej kiedy kot, już przyzwyczaił się do
obecności psa można powiedzieć, iż to on częściej zaczepiał naszą sunię.
Co więcej tylko kotu wolno jadać z miski Tosy, a nawet więcej - może on
jeść razem z nią.
Nasza sunia od samego początku bardzo lubiła
kota, często sama wynosiła kota na podwórze - w zębach, jak małego
szczeniaczka. Czasami wyglądało to, pewnie dla obcych, którzy nie znali
zwyczajów i zamiarów psa, dość nieciekawie. Gdyż gdy kot urósł, owo
noszenie go w pysku, wyglądało raczej jak wynoszenie już martwego kota
- "zwisał" on bowiem zupełnie bezwładnie.
Czasami ma się wrażenie, iż Tosa bardziej
toleruje kociaki niż psiaki.
Można zatem napisać - z kotem powinno się
układać Tosie bardzo dobrze, a na pewno nie powinno być problemów, gdy
pies od wczesnego okresu przyzwyczaja się do takiego współlokatora.
spis treści
Tosa
a INNI ludzie
Nasz
dom jest domem "otwartym", przez który przewija się spora ilość obcych
ludzi. Tosa przyzwyczajona od małego do tylu obcych, nie ma nic
przeciwko przychodzącym gościom. Niemniej zawsze jest czujna, gdy słyszy
kroki na schodach. Jeśli zna człowieka, np. idzie któryś z domowników to
rusza mu na przywitanie. Jednak, gdy kogoś nie zna, ktoś jest jej obcy,
rusza zdecydowanie naprzeciw nie pozwalając mu wejść. Gdy otwieramy
(właściciele Tosy) drzwi i sami wpuszczamy gości, wycofuje się, czujnie
z bliskiej odległości obserwując obcych.
Nawet jeśli ktoś często nas odwiedza Tosa
nigdy do końca mu nie ufa. I gdy obcy przekracza pewne granice - np.
klepie nas po plecach, podaje znienacka rękę naszym dzieciom - zdecydowanie wkracza do
akcji (patrz:
TOSA A DZIECI).
A gdy zapada zmierzch zmysły Tosy wyostrzają
się, i wówczas przydaje się domofon, przynajmniej tym, którzy chcieliby
nas odwiedzić.
spis treści
Wymagania tosy
Tosa:
-
Wymaga
sporej dziennej dawki ruchu, ale nawet osoba w starszym wieku może
zapewnić go wystarczająco dużo - podczas codziennych spacerów
-
Teoretycznie może mieszkać wszędzie,
najlepiej jest, gdy ma do dyspozycji miejsce, gdzie może się
wybiegać np. dom z ogrodem.
-
Może mieszkać przez cały rok w domu, ale
również może i latem i zimą przebywać na dworze - w okresie chłodów,
mrozu musi mieć zapewnioną ocieploną budę.
-
Jak większość dużych psów "lubi"
dostawać dwa razy dziennie w mniejszych porcjach jedzenie, nie
należy jej forsować, zmuszać do dużego wysiłku bezpośrednio po
jedzeniu.
spis treści
Jak zdobyć TosĘ
Zdobyć Tosę jest bardzo łatwo i prosto -
wystarczy zadzwonić do nas i kupić, jeśli są lub też zamówić, gdy mają
być - oczywiście szczeniaki (patrz
kontakt).
W chwili obecnej w Polsce jest
coraz więcej Tosa, ale jest stosunkowo niewiele hodowli psów
rodowodowych, a jeszcze mniej miotów po nie spokrewnionych rodzicach.
Proszę nie wierzyć, że wszystkie Tosa w Polsce są ze sobą spokrewnione,
bo to nie prawda, wystarczy przejrzeć rodowody naszych psów. Hodowca w
Polsce może bez problemu znaleźć partnera dla swojej suni, który nie
jest z nią za bardzo spokrewniony - niestety to często kosztuje, i
niektórzy oszczędzają na kryciu, co odbija się nie tylko na zdrowiu
szczeniąt, ale i na ich psychice.
Niestety nie wszyscy hodowcy są do końca
uczciwi. Spotkaliśmy na przykład sukę Tosy (nie za dużą - nieco ponad
60cm) która co prawda miała tytuł championa ale jej szczeniaki (po
naprawdę dobrym psie) znacznie odbiegały nie tylko od standardu Tosy ale
również od jej charakteru - były po prostu agresywne. Dlatego przed
kupnem szczeniaka należy dobrze przyjrzeć się suce (ojciec jest
przeważnie wzorowym okazem) i czasami lepiej zrezygnować z kupna
szczeniaka z danej hodowli i poczekać na "odpowiedniego" malucha niż
później męczyć się z tym co z niego wyrośnie (tylko dlatego, że
chcieliśmy zaoszczędzić kilkaset złotych lub "bo ten mały jest taki
słodki").
Mam nadzieję, że moje słowa pozwolą wybrać
wam takiego szczeniaka który was później nie rozczaruje - a takie
szczeniaki Tosy oferuje kilka hodowli w Polsce - na przykład nasza.
Chyba nie muszę pisać o Tosach rasowych
"tylko bez metryki", po utytułowanych rodzicach, po rodzicach z
papierami, itp. itd. Naprawdę rzadko, ale to bardzo rzadko, zdarza się
miot po rodzicach o dobrym eksterierze, którym hodowca "nie wyrabia
papierów".
Nasza hodowla bardzo serdecznie
zaprasza wszystkich zainteresowanych kupnem Tosy. Najczęściej
zachęcamy wszystkich nabywców, aby przyjechali, jeśli oczywiście chcą,
całą rodziną, w celu obejrzenia dorosłej Tosy, przyszłej matki małych
Tosiątek. Tylko wówczas można sprawdzić, a nie tylko wierzyć czyimś
słowom jaka Tosa jest na co dzień.
Po narodzinach szczeniaków można
zarezerwować szczeniaka wpłacając symboliczną zaliczkę. A gdy już
wszystkie Tosiątka rozejdą się do nowych właścicieli bardzo chętnie
powiadomimy Was o przyjściu na świat następnych. Wystarczy wysłać
e-maila lub
przedzwonić do nas.
spis treści
Zapraszamy! |
|